Rybnik na emigracji

Lekarz z Rybnika leczy Szwecję ODC.2

Lekarz z Rybnika leczy Szwecję

Nasza wiedza o Szwecji była właściwie tylko książkowa i oparta na powszechnie znanych symbolach, czyli Potop, paczki w czasie głębokiej komuny od siostry cioci babci z drugiej strony, kraj z czystymi ulicami, łosie, Saab i Volvo, Ikea, socjal, śledzie w tysiącu odmian, Skansen, podejrzane kiełbasy ze zwierząt futerkowych, jakieś słupy przyozdobione zielem w czerwcu, Dzieci Z Bullerbyn I Emil z Lönnebergi, wielkie, puste i dzikie przestrzenie, lasy, wyjazdy na zbieranie jagód, jeziora, szkiery, Wikingowie i całkowicie niezrozumiały język. Podrapaliśmy się w głowę i stwierdziliśmy, że zanim skoczymy na główkę do głębokiej wody, musimy troszkę poznać to, co pod powierzchnią – pisze Krzysztof Grodoń, rybniczanin, który zamieszkał w Szwecji.  Pracuje jako rezydent interny w szpitalu w Hässleholms Sjukhus. Więcej…

Lekarz z Rybnika leczy Szwecję

Łoś

Zastanawialiśmy się niedawno, kiedy właściwie pojawiła się u nas pierwsza myśl o pracy poza granicami Polski. Po długich wspomnieniach i powrotach myślami do czasów studenckich i pierwszej pracy nie udało nam się znaleźć jednej daty, jakiegoś przełomu, dnia, w  którym ta zmieniająca życie decyzja została podjęta – pisze ze Szwecji Krzysztof Grodoń, dziś rezydent interny w szpitalu w Hässleholms Sjukhus, a dawniej rybniczanin. Więcej…