ROW Rybnik – Orzeł Łódź FOT

Po ciężkim boju ROW Rybnik pokonał na własnym terenie Orła Łódź. Emocjonujące widowisko, w którym sprawa zwycięstwa rozstrzygnęła się dopiero w ostatnim biegu, rozegrane został przy komplecie widzów na stadionie przy Gliwickiej w Rybniku. ROW Rybnik – Orzeł Łódź 48:12.

 

0

ROW Rybnik – Orzeł Łódź

DSCN1143

ROW Rybnik – Orzeł Łódź

Łatwo nie było. Już w pierwszym biegu po upadku na pierwszym łuku sędzia wykluczył Karpova a osamotniony Cook nie był w stanie postawić się gościom i na tablicy wyświetlił się 1:5 dla Łodzian. To zresztą nie był dzień Cooka. Zdobył tylko 4 punkty (w czterech swoich biegach przyjeżdżał zawsze na trzecim miejscu).

To co nie udało się Cookowi, wykonał Chmiel, wygrywając bieg młodzieżowców, nie mogąc liczyć na wsparcie kompana na torze (Lars Skupień został wykluczony za dotknięcie taśmy).

Rybniczanie powoli zaczęli odrabiać straty po 3 biegu wygranym przez Kacpra Worynę, któremu partnerował Lars Skupień (4:2).

Woryna znów szalał na stadionie w Rybniku, wykręcając dziś 14 punktów. Tylko raz w dzisiejszym meczu, w 8 biegu, dał się wyprzedzić chyba ku swojemu zaskoczeniu Hansowi Andersenowi. Świetnie jechał  także Troy Batchelor, zdobywając 13+1 punkt.

Gromadzone przez rybniczan mozolnie punkty goście skutecznie odbili w 14 biegu, wygrywając na 1:5. Na tablicy wyświetlił się wynik 43:41 i przed ostatnim biegiem emocje sięgnęły zenitu.

DSCN1112

ROW Rybnik – Orzeł Łódź

10 tysięcy kibiców wstało z miejsc, by na stojąco zobaczyć ostatnią gonitwę. Woryna i Batchelor stanęli na wysokości zadania i przypieczętowali zwycięstwo, wygrywając 5:1, a ROW Rybnik całe spotkanie 48:42.